Lubię przytłumione kolory i czerń z bielą
Fotografuję od 2012 roku. Zaczynałem od konferencji i imprez firmowych w Warszawie, śluby robię od 2018 i to one zostały ze mną na dobre.
W trakcie pracy patrzę na podglądy pozbawione koloru, żeby widzieć światło i to, co się dzieje, a nie odcienie sukni. Kolor jest dodatkiem. Zależy mi, żeby te zdjęcia nie były znaczone modą z roku, w którym powstały.
Będę z Wami cały dzień, blisko, ale na tyle dyskretnie, żeby Was to nie krępowało. W praktyce bywam też świadkiem, szoferem i osobą, która wie, jak wpiąć butonierkę.
Przygotowania
W drodze do kościoła
Zdjęcia, których nikt nie ustawiał
Wybrane kadry pokazuje każdy fotograf. Ja pokazuję całe reportaże, od pierwszego zdjęcia przy lustrze do ostatniego tańca.
Nasza sesja ślubna wyszła bajecznie. Marcin zawsze słucha pomysłów i zamienia je w coś kompletnie niesamowitego. Nie mogliśmy lepiej trafić.
Aleksandra M., sesja w pasiece
Sesja narzeczeńska, Pławniowice
Najpierw sesja narzeczeńska
Godzina albo dwie w miejscu, które lubicie. Bez pozowania, bez listy ujęć. Wychodzi z tego, czy będzie nam ze sobą dobrze przez cały dzień ślubu.
Wolę, żebyście przekonali się o tym na sesji niż dopiero w sobotę, kiedy nie ma już drugiej szansy. W pakiecie 3 sesja jest w cenie.
Trzy kroki, żeby to ruszyło
- Piszecie datę i miejsce. Sprawdzam, czy mam wolny termin. To jeszcze nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje.
- Spotykamy się albo dzwonimy. Opowiadacie, jak ma wyglądać ten dzień, ja mówię, jak pracuję. Tu wychodzi, czy będzie nam ze sobą dobrze.
- Umowa i zadatek. Termin jest Wasz. Cena z dnia podpisania umowy, nawet jeśli ślub jest za dwa lata.
Napiszcie, kiedy i gdzie
Sprawdzę, czy mam wolną sobotę, i odpowiem w ciągu jednego dnia. Jedna sobota, jedno wesele. Wszystko spisane w umowie.