Co zrobić ze zdjęciami z sesji narzeczeńskiej

Sesja narzeczeńska kończy się galerią, którą para ogląda dwa razy, wysyła rodzicom i zostawia w telefonie. Szkoda, bo z tych zdjęć da się zrobić kilka rzeczy, które naprawdę działają w dniu wesela, a niektóre trzeba przygotować z wyprzedzeniem, więc warto o nich wiedzieć wcześniej niż na miesiąc przed.

Poniżej osiem zastosowań, od najbardziej oczywistego do takich, o których pary zwykle nie pomyślą. Przy każdym piszę, ile czasu potrzeba, bo to jest ta informacja, której zwykle brakuje.

1. Zaproszenia

Najczęstsze zastosowanie i jednocześnie to, które ma najostrzejszy termin.

Zaproszenia rozsyła się zwykle na dwa, trzy miesiące przed ślubem, a przed wysyłką trzeba je zaprojektować i wydrukować. Licząc od tyłu: zdjęcia muszą być gotowe jakieś cztery miesiące przed weselem. Jeśli sesja ma się dopiero odbyć, dołóżcie do tego czas na jej umówienie i na obróbkę.

Kilka rzeczy, które warto wiedzieć, zanim wybierzecie kadr:

Pionowe kadry pasują do zaproszeń lepiej niż poziome. Większość formatów zaproszeniowych jest pionowa albo kwadratowa, a przycięcie poziomego zdjęcia do pionu zwykle obcina połowę tego, co się na nim podobało. Jeśli wiecie, że zdjęcia idą na zaproszenia, powiedzcie o tym przed sesją. To zmienia sposób kadrowania, a nie kosztuje nic.

Zostawcie miejsce na tekst. Kadr, w którym stoicie dokładnie na środku i wypełniacie całą klatkę, jest ładny i beznadziejny do składu. Zdjęcie z przestrzenią obok Was, na niebo, na ścianę, na pole, daje projektantowi gdzie wpisać imiona i datę.

Ciemne zdjęcia w druku wychodzą ciemniej niż na ekranie. To normalne i dlatego na zaproszenia lepiej wybierać kadry jaśniejsze, niż wydają się na telefonie.

2. Tablica powitalna przy wejściu na salę

Jedno duże zdjęcie na sztaludze albo na ściance, zwykle z imionami i datą. Gości wita i od razu ustawia nastrój.

To jest jedyne zastosowanie, przy którym rozmiar pliku naprawdę ma znaczenie, bo wydruk bywa większy niż metr. Zdjęcie zrzucone z Instagrama nie nadaje się do tego w ogóle. Do druku potrzebny jest oryginalny plik z galerii, a nie ten wysłany przez komunikator, który po drodze stracił połowę rozdzielczości.

Termin jest luźniejszy niż przy zaproszeniach, bo tablicę robi się zwykle na dwa, trzy tygodnie przed. Ale drukarnie w sezonie ślubnym mają kolejki, więc nie zostawiajcie tego na ostatni tydzień.

3. Strona albo grupa dla gości

Coraz więcej par robi prostą stronę z informacjami: dojazd, plan dnia, hotele, numer konta na prezenty. Zdjęcia z sesji sprawiają, że taka strona przestaje wyglądać jak formularz.

Praktycznie sprawdza się jedno zdjęcie poziome na górze i dwa, trzy mniejsze niżej. Więcej nie jest potrzebne, a strona ma się otwierać szybko także na telefonie w aucie, kiedy ktoś sprawdza adres.

Jeśli układacie taką stronę, to przy okazji jest dobry moment, żeby wpisać na nią plan dnia ślubu w wersji dla gości. Nie musi być szczegółowy, wystarczą trzy godziny: ceremonia, przyjęcie, koniec.

4. Księga gości ze zdjęciami

Zamiast zeszytu, w którym goście piszą jedno zdanie, robi się album z wydrukowanymi zdjęciami z sesji i miejscem na wpis obok każdego z nich.

Ma to jedną przewagę nad klasyczną księgą: ludzie chętniej piszą, gdy mają się do czego odnieść. Zamiast „wszystkiego najlepszego” pojawiają się komentarze do konkretnego zdjęcia, a te po latach czyta się zupełnie inaczej.

Do zrobienia najlepiej miesiąc przed, bo album z drukiem to znowu kolejka w drukarni.

5. Winietki, plan stołów i drobiazgi na stole

Małe wydruki przy nakryciach, plan stołów ze zdjęciem w tle, numery stolików. Zdjęcia są tu tłem, nie głównym elementem, więc sprawdzają się kadry spokojne i niekoniecznie takie, na których jesteście dużo widoczni.

Jeden praktyczny szczegół: jeśli zdjęcie ma być tłem pod tekstem, wybierzcie kadr z dużą jednolitą powierzchnią. Trawa, niebo, ściana. Na zdjęciu z gęstym tłem żaden napis nie będzie czytelny, choćby był największy.

6. Podziękowania dla gości i dla rodziców

Kartki wysyłane po weselu, zwykle ze zdjęciem z samego wesela. Ale zdjęcia z sesji narzeczeńskiej działają tu równie dobrze, a mają nad tamtymi jedną przewagę: są gotowe od dawna, więc podziękowania da się przygotować przed ślubem i wysłać tydzień po nim, zamiast czekać na galerię z wesela.

Dla rodziców osobna uwaga. Wydrukowana i oprawiona odbitka jest prezentem, który działa lepiej niż link do galerii, a kosztuje mniej niż większość rzeczy kupowanych z tej okazji.

7. Coś na ścianę, dla Was

Najprostsze i najczęściej odkładane. Zdjęcia z sesji mają tę zaletę, że są Wasze i tylko Wasze, bez gości, bez rodziny, bez wesela w tle.

Jedna odbitka w ramce, powieszona w domu, zostaje na lata. Cała galeria w chmurze zostaje w chmurze. Mówię to jako ktoś, kto oddaje setki zdjęć i wie, ile z nich pary oglądają po roku.

Odbitki możecie zamówić sami, prosto z galerii online, w której oddaję zdjęcia z sesji.

8. Próba generalna przed weselem, czyli zastosowanie, którego nie widać

Ostatnie zastosowanie nie jest przedmiotem i nie da się go wydrukować.

Po sesji wiecie, jak wyglądacie na zdjęciach, jak reagujecie na aparat i co z tego lubicie. Wiecie też, jak pracuje fotograf, którego wzięliście na wesele. W dniu ślubu to się przekłada na jedną konkretną rzecz: nie zastanawiacie się, co robić, kiedy ktoś wyciąga aparat, bo już to przerabialiście.

To jest powód, dla którego namawiam na sesję pary, które mówią, że nie lubią być fotografowane. Zdjęcia są przy tym efektem ubocznym.

Zanim wybierzecie zdjęcia, uporządkujcie dwie rzeczy

Pobierzcie oryginały, nie zrzuty z telefonu. Do wszystkiego, co idzie do druku, potrzebne są pliki z galerii. Zdjęcie przesłane komunikatorem albo pobrane z mediów społecznościowych jest zmniejszone i w druku widać to od razu.

Ustalcie, co wolno. Zanim wyślecie zdjęcia do drukarni, do projektanta zaproszeń albo na stronę dla gości, sprawdźcie w umowie, jak wygląda kwestia praw do zdjęć. Zwykle jest to bezproblemowe, ale lepiej wiedzieć, niż zakładać. Pisałem o tym szerzej przy okazji tego, o co pytać fotografa przed podpisaniem umowy.

Najczęstsze pytania

Ile zdjęć z sesji faktycznie się przydaje? Do wszystkich zastosowań powyżej wystarczy zwykle pięć, sześć kadrów. Reszta galerii jest dla Was, nie do druku.

Kiedy zrobić sesję, żeby zdążyć z zaproszeniami? Licząc od tyłu: zaproszenia wysyła się dwa, trzy miesiące przed ślubem, więc sesja powinna się odbyć jakieś pół roku przed. Wcześniej też jest dobrze.

Czy zdjęcia z sesji nadają się na duży wydruk? Tak, o ile użyjecie oryginalnych plików z galerii. Plik pobrany z komunikatora albo z portalu społecznościowego już nie.

Czy trzeba mówić przed sesją, do czego będą zdjęcia? Nie trzeba, ale warto. Jeśli wiem, że kadry idą na zaproszenia albo na tablicę, zrobię przy okazji kilka ujęć z miejscem na tekst i w odpowiednim układzie.

Czy mogę przerobić zdjęcia, dodać filtr, przyciąć? To zależy od zapisów w umowie i o to trzeba zapytać wprost. Przycięcie do formatu zwykle nie budzi wątpliwości, mocna zmiana kolorystyki bywa inaczej traktowana.

Na koniec

Sesja narzeczeńska zwraca się nie wtedy, gdy zdjęcia powstaną, tylko wtedy, gdy zaczną być do czegoś używane. Jeśli wiecie zawczasu, że idą na zaproszenia albo na tablicę powitalną, powiedzcie to przed sesją, bo kilka kadrów zrobię wtedy inaczej.

Jeśli sesji jeszcze nie macie, opisałem osobno, jak wygląda sesja narzeczeńska: gdzie ją robimy, ile trwa i ile kosztuje.